wtorek, 1 lipca 2014

Chapter One

Kolejny dzień w Stanford , mijał wolno i spokojnie jednak dla blondynki to był najgorszy koszmar w jej życiu strata matki , czuła się samotna i nie potrafiła przestać obwiniać siebie za to .W jednej chwili straciła jedną z najważniej szych osób w swoim życiu , żyła w ciągłym strachu ,strachu przed ludźmi i samą sobą bała się być sama wieczorem ,bała się chodzić sama na spacery, bała się wszystkiego ..Godzina mijała za godziną , minuta za minutą , sekunda za sekundą nie wiedziała co ze sobą zrobić leżała na plecach ciężko oddychając , jak by ciężki i duży kamień znajdował się na jej płucach jej policzki były spuchnięte a oczy czerwone od łez na jej twarzy znajdowała się rozmazana maskara przejechała swoją drobną dłonią po swojej twarzy i przetarła swoje czerwone oczy , podniosła się do pozycji siedzącej i odetchnęła ciężko przez szloch,starała się nie myśleć , zapomnieć jednak nie potrafiła. Jej ciało trzęsło się z zimna pościel była pomięta ,poduszki mokre od łez jednak nie obchodziło ją to. Podniosła się na równe nogi i lekko przymknęła oczy bolała ją każda część ciała a najbardziej jej serce. Rose była bardzo cichą osobą, spokojną , uśmiechniętą każdego dnia cieszącą się życiem jednak od paru dni nie potrafiła nawet wykrzywić swoich ust w lekki uśmiech , nie odzywała się do nikogo z każdym dniem zamykała się w sobie coraz bardziej , tłumiła swoje uczucia , chciała krzyczeć chciała żeby ktoś ją usłyszał żeby jej pomógł ale nie potrafiła , nie potrafiła wydusić z siebie ani jednego słowa .Przykucnęła i podniosła swoją skórzaną kurtkę z ziemi ,po chwili zarzuciła ją na siebie
wdziała na siebie swoje czarne glany z ostrymi końcami i zarzuciła kaptur na głowę
ręce schowała do kieszeni i wyszła na zewnątrz , padał deszcz było chłodno .Ludzie chodzili z parasolkami ciągle czymś zajęci , dziewczyna wyciągnęła z kieszeni małą paczkę papierosów
i wyciągnęła jednego swoimi chudymi paluszkami odpaliła go i włożyła sobie do ust
Zaciągnęła się mocno i wypuściła dym , ludzie przechodzący obok niej patrzyli na nią z zaciekawieniem nie była gotowa by coś powiedzieć za bardzo się bała ,
chciała wrzeszczeć na nich chciała uciec od tego wszystkiego od ciekawskich ludzi od złego
Ruszyła przed siebie , nie zwracając uwagi na to czy się jej przyglądają
czy śmieją się z niej jakim jest dziwakiem , tak bardzo chciała cofnąć czas , tak bardzo chciała żeby tamte chwile wróciły jednak nie potrafiła tego zrobić , nikt nie potrafił .
Mijała park, samochody, ludzi czuła się źle , nie chciała żeby ludzie na nią patrzyli
nie chciała ich widzieć chciała być sama , szła przyśpieszonym krokiem jednak jej smukłe ciało wyglądało jak by przed czymś uciekała , jednak sama nie potrafiła określić przed czym .
Gdy stanęła przed bramą cmentarza zatrzymała się , poczuła ukucie w sercu , poczuła ból którego jeszcze nigdy nie czuła , delikatnie wyrzuciła peta i zdeptała go butem , odliczyła do trzech
i wzięła parę długich oddechów nie chciała płakać , nie chciała żeby mama widziała ją w takim stanie chciała być silna , być silna dla niej. Odepchnęła się nogą od ziemi i ruszyła przed siebie , wzrok miała wlepiony w ziemię nie chciała patrzeć na groby innych , bała się spojrzeć na swojej mamy .
Gdy w końcu dotarła nie mogła powstrzymać łez , same zaczęły spływać jej po policzkach
usiadła na drewnianej ławeczce i otarła parę łez
-Cześć mamo – powiedziała i uśmiechnęła się przez łzy
-Naprawdę tęsknie , – wyszeptała przez szloch
- Chciała bym żeby było tak jak dawniej - odetchnęła i zacisnęła swoją drobną piąstkę 
-Czemu mi nie powiedziałaś ? - powiedziała i wlepiła swój wzrok w zapalony znicz
-Jak mogłaś mnie tak perfidnie okłamać  mówiłaś że wszystko jest dobrze, że szybko wrócisz do zdrowia - podniosła swój słaby głos  opowiedziała jej głucha cisza ,wstała na równe nogi trzęsła się cała , była przerażona , nie wiedziała co ma powiedzieć ,co ma zrobić , czy uciec ? Czy zostać i płakać 
- Chce żebyś tu była , mamo nie poradzę sobie bez ciebie ! Rozumiesz ?!  – wrzasnęła 
- Wróć, błagam ! - krzyczała dławiąc się łzami i upadając na ziemię 

1 komentarz:

  1. Z tym blogiem zetknęłam się całkiem niedawno, zauważyłam link do jednej z dwóch historii, więc weszłam i muszę przyznać szczerze, że to co piszesz jest niesamowite, jednym słowem cudo. Masz niesamowity styl pisania, doskonale dobierasz słowa, a rozdział pierwszy był doskonale napisany, dzięki temu jak dobierasz słowa, byłam w stanie wczuć się w role bohaterki. To niesamowite, że potrafisz tak dobrze dobrać słowa, że każdy z czytelników może wczuć się w rolę głównej bohaterki, odczuwając podobne emocje . Początek zapowiada się dość ciekawie, powoli zaczynam przeczuwać, że z tego wyjdzie coś niesamowitego. Odwiedzam ten blog od kilku dni, sprawdzając czy nie pojawiło się coś nowego i muszę przyznać szczerze, że z niecierpliwością czekam na rozdział następny. Jednym słowem nic dodać, nic ująć, blog jest niesamowity i proszę Cię z całego serca, abyś kontynuowała pisanie oraz rozpowszechniała po całym świecie swój cudny talent, który nie może się zmarnować.
    Twoja oddana czytelniczka. ♥♥♥♥♥

    OdpowiedzUsuń