Znajdowała się w ciemnym pokoju
zasłony były zasłonięte , a w pokoju rozrzucone rzeczy podkuliła
nogi i cichy szloch wydobył się z jej gardła chciała zniknąć z
tego złego świata ,ze świata który niszczy wszystko i wszystkich
następny dzień okazał się taki sam jak i poprzedni blondynka
zamknęła się w pokoju i płakała , mogłaby pomyśleć że
właściwie już jest martwa jednak dalej czułą ból . Zamknęła
oczy i kilka łez spłynęło jej po policzku
-Potrzebuje
cię teraz ! Do cholery ! - wrzasnęła i rzuciła tym co miła pod
ręką ,
nie
potrafiła usiedzieć w miejscu , nie potrafiła uspokoić się
chociaż na jedną
chwilę
, wiedziała że dzisiaj jest kolejny dzień że czas zacząć żyć
od nowa
trzeba
żyć teraźniejszością ale nie potrafiła , nie potrafiła
przestać zadręczać się nie myśleć o tym co się wydarzyło . W
tej chwili potrzebowała wsparcia którego jednak nie odszymała ,
dzisiaj był 11 wrzesień dzień który stanowił w jej życiu
najgorszy dzień
wiedziała
że trzeba wstać że musi normalnie żyć , próbowała się
podnieść
próbowała
jednak nie umiała . Do jej uszy doszło walenie w drzwi
- Rose słyszysz ? Błagam wyjdź z tego pokoju – to było
błaganie, zadrżała
z
tłumiona podniosła się z łóżka i przekręciła kluczyk w
drzwiach w lewą stronę ,do pokoju wpadł wystraszony ojciec i
rzucił się córce na szyję przytulił ją mocno
-
Nie rób już tak więcej , księżniczko – wyszeptał załamany
bał
się , bał się o swoją córkę nie chciał stracić drugiej z
najważniejszych osób w jego
życiu
, próbował pomóc córce jednak sam nie wiedział jak .Rose również przytuliła
swojego
opiekuna , wiedziała że ojciec nie zostanie z nią długo miał
swoje życie
a
ona tylko była w nim przeszkodą miał inną rodzinę a ona nie
była do niej
zaliczona
. Dziewczyna miała depresje jednak nie potrafiła się do tego
przyznać
, ojciec starał się przekonać córkę że wszystko będzie dobrze
że to
wróci
do normy jednak z każdym dniem tracił nadzieje jak ją widział .
Miała
się spakować nie zabierać wspomnień nie zabierać tego co będzie
jej nie potrzebne
przeprowadza
się do nowego miejsca , tam gdzie będzie jej łatwiej zapomnieć ,
nie
chciała tego robić wolała zostać i udręczać się nad sobą
,jednak ojciec nie
pozwolił
by jej na to miała by zmarnować swoje życie ?Odetchnęła cicho i
oderwała się od ojca usiadła na podłodze i wpatrywała się w
ziemię na której siedziała , przymknęła oczy
-Muszę
tam jechać ? - odezwał się, jej zachrypnięty piękny głos , głos
pełen bólu i żalu nienawiści i smutku ojciec zawachał się a
jego wyraz twarzy był nie zrozumiały
-To
jest jedno wyjście kochanie - powiedział po długim zastanowieniu
mówił to z bólem serca nie chciał się pozbywać córki , ale nie
poradził by sobie sam . Wiedział że źle robi , wiedział że nie
powinien odsuwać od siebie córki ale jednak musiał
-Jednym
sensownym wyjściem było by dla nas obojga jak bym zniknęła ! -
wrzasnęła
rozpaczliwym
głosem to był słaby punkt Rose potrafiła sobie poradzić z
uczuciami
była
bez silna , za słaba jak na ten wielki świat pełen nie nawiści
-Nie
mów tak Rose! Cholera – krzyknął ojciec a wielka gula
pojawiła mu się w gardle nie chciał żeby córka poczuła się że
jest nie potrzebna , chciał uciec od tego
problemu
jak zwykły tchórz jednak jego sumienie nie pozwalało mu na to .
Zamilkła
próbowała nie płakać zacisnęła oczy i odetchnęła głęboko
-Przygotuj
się , za godzinę widzę cię na dole – odezwał się ojciec ,
mówił tak jak by nie miał uczuć tak jak by go to nie obchodziło
, jednak nie chciał żeby to tak zabrzmiało chciał usiąść z
dziewczyną przytulić ją i rozmawiać tak jak ojciec z córką ,
jednak on nie umiał zachować się jak prawdziwy ojciec , Rose załamana wstała z ziemi i podeszła do lusterka wyglądała jak
siedem nieszczęść jednak nie interesowało ją to upięła włosy
w koka i umalowała się ,starała się zrobić to porządnie jednak
jej ręka cała się trzęsła tak jak całe jej ciało , ubrała
na siebie białą długą koszulkę czarne rurki , kurtkę skórzaną
i swoje buty od paru dni ubierała się wyłącznie na czarno nie
lubiła innych kolorów chwyciła swoją rękę walizkę i stanęła
w drzwiach
-
Przepraszam że uciekam , ale nic innego mi nie pozostaje do
dyspozycji -




